Czy nie dotkął nas przypadkiem analfabetyzm wtórny?
Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że istnieje tzw. analfabetyzm wtórny. Wszyscy doskonale wiemy, że nauka czytania jest podstawową umiejętnością, którą zdobywamy w pierwszej i drugiej klasie szkoły podstawowej. Coraz więcej spotykamy osób, które nie przeczytały ani jednej ksiażki w ciągu roku. Do grona tych osób można z całą pewnością doliczyć grupkę ucznów - gdyż jak ze statystyk szkolnych wynika - ponad 15% z nich nie wypożycza w ciągu roku szkolnego ani jednej książki z uczniowskiej biblioteki.
Cóż to takiego ten analfabetyzm wtórny?
Analfabetyzm wtórny czy też inaczej mówiąc funkcjonalny, to zjawisko polegające na umiejętności składania liter w wyrazy a tych w zdania. Brakuje nam jednak zrozumienia treści i znaczenia tego co czytamy. W dzisiejszych czasach analfabetyzmu nie da się już ukryć. Z wtórnym natomiast, można jakoś żyć. Zawsze możemy kogoś poprosić o wyjaśnienie, o co w danym przypadku chodzi. Czy nie zdarzyło się nam, że nie rozumiemy komunikatu radiowego czy telewizyjnego, albo patrzymy na mapę samochodową lub jakiś wykres i nic z tego nie rozumiemy?
Co jest przyczyną tego, że tak się dzieje?
Odpowiedź jest prosta. Wygodnictwo i lenistwo! Coraz częściej kupujemy tzw. brukowce o ubogiej literaturze. Najbardziej jednak winne są komputery, telewizory, brak poczucia wyższych wartości, tryb życia i co za tym idzie, zanik uczuć i hamienie społeczeństwa.
Główną przyczyną jest jednak zanik nawyku czytania!
Zastanówmy się kiedy ostatnio byliśmy w filharmonii, operze czy teatrze? Kto z nas kupił ostatnio trochę droższą książkę?! Na te sprawy szkoda nam pieniędzy i czasu, ale czy nie jest czas zastanowić się nad naszym umysłem? Nie unikajmy kontaktów z inteligencją. Zacznijmy czytać, a nie zabraknie nam tematu ani słów do rozmowy! |